Robię coś dobrego dla świata!!!
Ogólne Brak Komentarzy »„Elektryzowanie ciał” bo o tym mowa. Z bryka, który jest na stronie internetowej można wyczytać, iż:
Człowieka cały czas otaczają jony znajdujące się w atmosferze. Nie są one niebezpieczne dla człowieka o ile ich ilość utrzymuje się na normalnym poziomie. W przypadku, kiedy jonów nagle przybywa w sposób gwałtowny, to powoduje to reakcje organizmu człowieka. U niektórych ludzi w czasie, gdy zbliża się burza, pogarsza się samopoczucie. Człowiek wówczas czuje się rozdrażniony i spada szybkość jego reakcji. W czasie burzy występują wyładowania elektryczne, które mogą prowadzić do śmierci, lub do zaprószenia pożaru. Aby zapobiec takim efektom, budynki wyposaża się w tzw. piorunochrony, których zadaniem jest zbieranie ładunku piorunu i odprowadzanie go do Ziemi. Z drugiej strony podczas wyładowania elektrycznego, powstaje ozon, który jest odpowiedzialny za ochronę naszej planety przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym.
Podsumowując, można powiedzieć, że zjawisko elektryzowanie negatywnie wpływa na zdrowie człowieka, ale z drugiej strony może prowadzić do produkcji ozonu.
Z racji tego, że często mam tak, że iskry skaczą ze mnie na przeróżne urządzenia elektryczne, elektroniczne, psa a i nawet żonę postanowiłem prześledzić tę sprawę i w googlach wyczytałem w/w tekst.
Jeżeli jest to prawda to chociaż tyle się przydam ludzkości, że chronię je swoim ciałem przed ultrafioletem. A co więcej - wytwarzam ozon! ![]()
Ostatnie Komentarze